Skip to main content

Posts

Showing posts from January, 2020
Gdy już brakuje oddechu Ludzie piszą, bo potrafią, bo czasem nie ma kto ich wysłuchać. Ich krzyk nie przebije ścian, nie osuszy łez, a papier jest cierpliwy. Papier wchłonie każdą myśl i smutek. On nie opuszcza, gdy ziemia osuwa się spod bosych stóp i grad nie pozwala usnąć. Papier Teraz to on jest moim przyjacielem i każdy, kto choć na chwilę tu zajrzy. Nie robię z siebie ofiary ani też odludka, bo mam rodzinę, znajomych, a nawet i kilka osób, które przeszły casting na przyjaciela. Ale są takie myśli, których usta nie są w stanie wyszeptać, a rozum nie wie jak pojąć i przedłożyć innym. Ostatnio mam tych myśli zbyt wiele. Kłębią się w mojej głowie i usilnie szukają ujścia. Czy tutaj znajdą swój azyl? Nie wiem. Gdy byłam małą dziewczynką chciałam być kimś ważnym dla innych. Nie jakąś tam gwiazdą ani inną personą, o której pisałyby szmatławce, ale kimś, kto sprawi, że innym będzie lepiej. Czy zostałam? Sama nie wiem. Czuję ten tempy niedosyt i nie jest to wcale chora ambicja, bo...